poniedziałek, 11 kwietnia 2011

Powiało grozą

Minęła smutna rocznica smutnej katastrofy .

Powiało grozą. Kilka razy. Najbardziej podczas wiecowch wystąpień Jarosława Kaczyńskiego. Politycznych wystąpień.

Ofiary katastrofy były tu tylko sztafażem. Na wiecu o godzinie siedemnastej wspomniał o nich tylko raz. Słuchałem uważnie. Wiecu w Kongresowej nie śledziłem ale tam też podobno niewiele o pamięci ofiar.

Myślę że mamy do czynienia z perfidnym zagospodarowaniem emocji. Bo to oczywiste, że emocje w rodzą się zupełnie naturalnie w obliczu takiej tragedii. I myśle że nie ma w Polsce osoby, która by tych emocji nie doświadczyła. Straszne jest to, że po pierwsze pojawili się tacy, którzy chcą te emocje zagospodarować dla doraźnych celów.. Ukierunkować i umiejętnie podsycać tak, by skierowane były przeciw komuś albo też żeby stały się emocjami "w sprawie"... I po wtóre – straszne jest to, że są tacy, którzy dają to sobie zrobić.....

Straszna jest nienawiść i jej szerzenie z jakim ewidentnie mieliśmy wczoraj do czynienia.

Straszna jest niewiara w Polskę i Polaków, w instytucje demokratycznego państwa, demonstrowana pod hasłami "prawdziwego patriotyzmu"..."prawdziwej Polski" i "prawdy" wymienianej we wszystkich przypadkach...jakoby nieobecnych w naszym życiu publicznym Straszne i groźne zarazem...

Co jeszcze?

Coś żeby było emocjonalnie ?

Voila:

jestem ojcem pieciorga dzieci. I dla ich dobra uważam, że należy trzymać je z daleka od takich ludzi . I chronić przed ich ideologiami.



26 komentarzy:

  1. Dzięki Dreptaku! Wklejam jako "coś na teraz", niech sobie wybrzmiewa z notką :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mamy taki piękny kraj i takie koszmarne państwo :(
    Nie zdziwiło mnie takie wystąpienie, nie zdziwił mnie ton. W zasadzie wszystko po staremu -strasznie.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie jestem w stanie oglądać telewizji bo mi się wszystko w środku wywraca. Pamiętam smutek i to co czułam rok temu po śmierci ludzi iPprezydenta, a szczególnie, Prezydentowej, którą bardzo ceniłam. Teraz po prostu wole nie włączam telewizora.

    OdpowiedzUsuń
  4. A wydawałoby się, że napiszesz o podmianie tablicy w Smoleńsku i o przyznaniu Tuska, że Rosjanom zależało na tym, żeby premier przybył na miejsce katastrofy przed Kaczorem...

    OdpowiedzUsuń
  5. To prawda,chronić młode pokolenia... niestety przytrafił nam się,osobnik który koniecznie chce nam zatruć życie swoimi chorobliwymi ciągotkami.Premierem był, prezesem jest dla swoich partyjnych kumpli, jest zwykłym posłem i to tylko dla obwodu wyborczego którego jest reprezentantem.Dla nas jest niczym , zerem ,powietrzem i tak naprawdę jego byt zależny jest tylko od nas.
    Zachowuje się jak Bóg , a może jest mesjaszem???

    OdpowiedzUsuń
  6. To jest wojna na calego. Ktoś dzisiaj napisał, że to już nie walka polityczna tylko egzystencjalna. Prezes kanalizuje frustrację, której jest tu sporo - za dużo. Obawiam się, że do czasu wyciszenia tej frustracji będziemy mieli Prezesa na karku, który pod swój sztandar będzie zbierał bunt, kontestację i własnie społeczne rozgoryczenie. To nie jest tak, że Prezes jest źródłem zła, że psuje ludzi. Nie byłoby Prezesa to byłby ktoś inny na jego miejscu. Ktoś inny ganiałby z wiecu na mszę i znów na wiec podniecając i szczując ludzi. To co wczoraj oglądaliśmy to tylko objaw gorączki społecznej. Niestey, tylko głębokie, systemowe reformy tego państwa mogą zmienić czy znormalizować sytuację.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  7. „Nie byłoby Prezesa to byłby ktoś inny na jego miejscu. Ktoś inny ganiałby z wiecu na mszę i znów na wiec podniecając i szczując ludzi. To co wczoraj oglądaliśmy to tylko objaw gorączki społecznej. Niestety, tylko głębokie, systemowe reformy tego państwa mogą zmienić czy znormalizować sytuację”
    ***.
    - „Ktoś inny (…) ganiałby (…) podniecając i szczując(…)? Czyli sytuacja obecna rodzi takie zachowania?
    - „Gorączka społeczna”? Czymś wywołana? Czym?
    - „Tylko głębokie, systemowe reformy państwa mogą zmienić czy znormalizować sytuację”.
    Reformy, zmiany systemowe – dotyczące jakiej dziedziny? Politycznej?
    Przychodzi mi na myśl taka zmiana, zniosłaby od razu takie „ganianie”:
    ZLIKWIDOWAĆ OPOZYCJĘ".
    W ramach np. zmian systemowych idących w kierunku państwa bardziej autorytarnego...W imię spokoju, braku konfliktów, wartości jak wiadomo, nadrzędnych...
    ***
    Ale czy byłoby to zgodne z zasadami państwa demokratycznego jakie obecnie budujemy?
    - suwerenności narodu i w jej ramach prawa do obywatelskiego nieposłuszeństwa?
    - pluralizmu partyjnego?
    - i np. taką zasadą, że dozwala się to, czego nie zabrania prawo?...
    A może zupełnie o co innego Panu chodziło? Bardzo proszę o wyjaśnienie…

    OdpowiedzUsuń
  8. B-M
    Proszę bardzo
    Czym wywołana gorączka społeczna? Biedą, kryzysem, zmęczeniem.Tym wszystkim czego się nie zauważa plotąc narodowe brednie. Prezes zbiera wykluczonych, wściekłych na swoje i społeczne życie. Zbiera trawionych poczuciem niesprawiedliwości. Z nieistniejących tworzy istniejących. Daje im łatwą do przełknięcia interpretację ich życiowej klęski. Oczywiście załganą.
    O jaką dziedzinę reform chodzi? Oczywiście o redystrybucję dochodu narodowego. O podział podatków, o wyrównanie rażących dysproporcji socjalnych. O to wszystko co wywala ludzi poza margines. Ale o to akurat Prezesowi w jego bogo-ojczyźnianych mowach nie chodzi. tego nie słyszę.
    "Zlikwidować opozycję" i reszta pytań na ten temat. To tylko wyraz lęków, które prezes wzbudza w swym neurotycznym elektoracie. Ten krzyk ktory słyszę na jego wiecach to krzyk strachu. Po polskich ulicach snuje się strach egzystencjalny jak kiedyś gaz łzawiący. Prezes go zbiera jak piorunochron - kanalizuje ten strach ratując tym samym system. Nikt dla konserwacji tego niesprawiedliwego, żarłocznego systemu nie robi więcej niż Prezes. To idealna opozycja - dlatego tak intensywnie popularyzowana przez rządzących. Ślepym trzeba być by tego nie widzieć.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  9. Dziwna jest ta Twoja krucjata b-m. Oto zdaje się, nie ma tu ani jednego „platfusa”, ale ty musisz głosić jedyną prawdę prezeska, bo masz misję obrzydzenia nam go do oporu. Zapewniam, Cię, że brzydzimy się nim wystarczająco, żeby na niego nie zagłosować. Odrzuca nas jego sfanatyzowana horda i mierzi prymitywna manipulacja. Ty tego nie widzisz? Nie widzisz tego kieszonkowego Hitlerka i jego wiernych parteigenosse, tych groteskowych fakelzugów jak z Norymberdze? Połowa wyborców platformy modli się, żeby wreszcie było na kogo zagłosować, a ty nam pod nos tę śmierdząca purchawę podrzucasz? Powiesz, że to język nienawiści - o tak, dobrze nas prezes i jego wataha przetresowali. I tylko się zastanawiam, co wśród tej zgrai robi ktoś taki jak Ty? Obudź się zanim nie będzie za późno, rozejrzyj wokół i daj już sobie spokój z tym dziwnym głoszeniem prawdy, bo to nie żadna prawda, tylko jedna wielka hipokryzja i fałsz jest.
    Tragedią tego kraju jest, że mamy taką opozycję, na widok której ludzie wolą wybrać byle jaką partyjkę, gdzie kanalie przynajmniej odrobinę bardziej ludzkie. O to walczyłaś przez lata? Warto dla takich perspektyw?

    OdpowiedzUsuń
  10. Co za bieda Was dopadła, że nie potraficie logicznie i rzeczowo odpowiadać na zadane pytania, tylko żalicie się, ujadacie i zaklinacie rzeczywistość?
    Wyglądało, że ten blog jest miejscem dyskusji, tzn. wymiany myśli.
    A wygląda, że traktujecie Internet jak jakiś ściek, do którego wylewacie wszelkie swoje żółcie, niepowodzenia, obawy przed myślącymi inaczej niż Wy.
    Można żyć pięknie, naprawdę!

    OdpowiedzUsuń
  11. Niesposób, sądzę, dyskutować na jakikolwiek temat, a tym bardziej istotny, dotyczący spraw waznych, dotykający m.in., takich problemów jak racja stanu, dobro wspólne, interes narodowy, niepodległość…, jeśli nie uzywa się argumentów merytorycznych.
    No bo nie sa nimi, bez watpienia, okreslenia, których uzywa i Kartek i Starszy Dreptak. Przykładowo: narodowe brednie, załgana interpretacja ich (wykluczonych, wściekłych na swoje i społeczne życie, trawionych poczuciem niesprawiedliwości) życiowej klęski, bogoojczyźniane mowy, neurotyczny elektorat, snuje się strach egzystencjalny (to Kartek), a teraz Dreptak: krucjata, „platfus”, jedyna prawda prezeska, brzydzimy się nim wystarczająco, sfanatyzowana horda, prymitywne manipulacje, kieszonkowy Hitlerek, wataha, zgraja, hipokryzja, fałsz, kanalie…
    Wśród tych epitetów, chcących, bez wątpienia, obrazić, jest tez slowo strach.
    Od dawna straszy się ludzi PISem, Kaczyńskimi, teraz Kaczyńskim.
    Nie jestem członkiem PISu, ani zwolenniczką PO, ale mnie tez wystraszono. Czym? Ano wieloma sprawami, tylko o kilku wspomnę:

    1) Od 300 lat stosunki Polski z Rosją są wrogie, z krajem, który tak niedawno zakończył faktyczna okupacje naszego kraju. Pisze faktyczną, bo komunizm jeszcze nie umarł. Jest w Polsce (i nie tylko w Polsce) sporo agentów WSI. Otóż w tym kraju ginie polski prezydent, z całym dowództwem wojska, człowiek, sprzeciwiający się wskrzeszaniu sił mocarstwowych naszego sąsiada..
    2) Premier naszego kraju podejmuje z władzami tego właśnie wrogiego mocarstwa grę mającą na celu marginalizację prezydenta swego kraju.
    3)Rząd naszego kraju lekceważy fakt, że Polska jest członkiem NATO i musi dbać o bezpieczeństwo generałów NATO w polskich mundurach jak też o tajemnice sojuszu zawarte w komputerach i komórkach ofiar katastrofy smoleńskiej. Grozi to utratą wiarygodności sojuszniczej…
    4)Pamietamy dobrze niekorzystną umowę gazową z naszym mocarstwowym sasiadem, przed którą UE musiała bronić Polski przed jej własnym rządem.
    5)Widzimy tez co dzieje się z gazo-portem w Swinoujściu: rząd nie potrafił zadbać o polskie interesy, by wielkie i głębokie statki z gazem, miały dostęp do tego gazo-portu…
    6) Stosując metodę kreatywnej księgowości, ukrywa się realny dług publiczny, a przecież podobny sposób doprowadził Grecję do stanu w jakim teraz jest
    7) Stwierdzono, ze afery hazardowej nie było, to dlaczego premier Tusk zwolnił wtedy, gdy ją odkryto, sporo swoich współpracowników?..
    8) Z dyskusji publicznych wyklucza się, stopniowo ( nie od razu), opozycję, którą uważa się za oszołomów, eliminuje się ja także(przez różne posunięcia) z parlamentu…
    9) Opozycja to jedna trzecia głosujących. Traktuje się ich z pogardą i nienawiścią, ośmiesza i wyszydza…
    10) Propaganda rządu, bardzo skuteczna, nie zastapi, niestety, rzadzenia.

    Jest się czego bać, biorąc jeszcze do tego pod uwagę informacje i zagadnienia zawarte np. w tych, poniżej dwóch linkach:

    http://korwin-mikke.blog.onet.pl/Gen-Slawomirowi-Petelickiemu-z,2,ID425146297,n

    http://fiatowiec.nowyekran.pl/post/9820,dlaczego-musialo-dojsc-do-katastrofy-smolenskiej

    Pozdrawiam i wierzę, ze cel mamy wspólny – silną i niezależną Polskę, dbającą o swych obywateli, by czuli się bezpiecznie i szczęśliwie…
    Acha, jeśli chodzi Kartku o „ wyrównanie rażących dysproporcji socjalnych”, w wielu miejscach swoich wypowiedzi prezes Kaczyński o tych sprawach mówi. Choćby w Raporcie PIS.

    OdpowiedzUsuń
  12. B-m, wyobraź sobie, że z częścią twojego wywodu się zgodzę, aczkolwiek nie całym :)
    I tak:
    1) Ile by nie było lat zaborów i faktycznej okupacji, to nie zmienia to faktu, że nasz Prezydent doprowadził do katastrofy samolotu, z wieloma czołowymi politykami tego kraju i całym dowództwem armii, co jest bez precedensu w historii świata. Winą Rosjan jest , że nie zamknęli mu możliwości lądowania a dodatkowym smaczkiem może być, że do tragedii przyczynił się jego brat. Co do możliwości przeciwstawienia się naszego prezydenta wskrzeszeniu mocarstwowej Rosji, to żart jest?
    2)Prezydent naszego kraju sam się zmarginalizował i grał przeciwko własnemu rządowi, łamiąc Konstytucje i szkodząc w polityce zagranicznej, kompromitował własny kraj na arenie międzynarodowej i w kraju.
    3)Tak, rząd zapakował całe dowództwo z komputerami i szyframi do samolotu i wysłał do Rosji, a generałowie z płaczem się opierali, błagając Prezydenta o zlitowanie!
    4)Umowa mi też się nie podobała - dalej mi się nie podoba.
    5)Koniecznie powinnyśmy wysłać naszą fregatę ocaloną przed złomowaniem w Stanach, w celu napadnięcia kogoś na wodach międzynarodowych - PiS nie takie rzeczy potrafi!
    6)Pełna zgoda!
    7)Stwierdzono również, że Blida sama się zastrzeliła i to teraz, w czasie rządów PO, ja dalej twierdzę, że to mało prawdopodobne. Co do typów z "afery hazardowej", to żenada, że nie odeszli z polityki, ale takie to mamy standardy, że takie gesty to tylko pogardzany Palikot potrafi. Co do oskarżenia, to nie wiem czy byłoby słuszne przy takich dowodach? Możliwe, że tak.
    8)Opozycji nikt nie wykluczał z dyskusji, sama się wyklucza, jeżeli już - pooglądaj sobie plakaty i powiedz, czy przy takiej argumentacji byś z kimś takim rozmawiała?
    9)Ano, jak Kuba bogu....
    10)Propaganda rządu to żenada i głównie opiera się na podpuszczaniu opozycji, co zagraża spójności państwa i katastrofą gospodarczą, bo wszyscy zajmują się konfliktem i szczuciem a reszta jak w punkcie 6). Za taką sytuację odpowiedzialność ponosi również opozycja, ale opozycji zależy tylko na przejęciu władzy, zemście i osobistych porachunkach. W dodatku to sytuacja analogiczna do schyłku Republiki Weimarskiej, o czym mówiłem wcześniej i tak oto mamy co mamy.

    Osobną sprawą jest stan państwa po dwudziestoletnich rządach różnych opcji politycznych, w tym również PiS. Stan naszej klasy politycznej jest tragiczny i nie ma się co czarować - króluje znane i popularne hasło TKM, skrupulatnie realizowane przez wszystkich. Twórca owego hasła wciąż głosi odnowę moralną.
    To tak po krótce, zapewne dyskusja jeszcze się rozwinie.

    OdpowiedzUsuń
  13. >>>Starszy Dreptak
    Witaj, napisałeś m.in.:

    „(…)dodatkowym smaczkiem może być, że do tragedii przyczynił się jego brat”.

    Skąd to wiesz?, można jakieś fakty? dowody?, bo o ile ja wiem, do dziś nieznana jest treść rozmowy między braćmi z telefonu satelitarnego z samolotu (poza oczywiście słowami JK, które niektórzy kwestionują).
    Kilka dni temu Prokuratura Wojskowa skierowała prośbę do Danii, która ponoć zna te słowa z nasłuchu, z możliwości satelitarnych. My nie mamy nawet tego telefonu – jest u Rosjan.

    A kto jest winien i na jakim etapie tej katastrofy, to nie jest to wszystko tak oczywiste jak piszesz – nie mając jakichkolwiek wątpliwości, wbrew faktom i już oczywistym ustaleniom.
    Ustaleniom, rzecz jasna, nie opartym o podstawowe dowody (oryginały czarnych skrzynek, wrak, sekcje zwłok, przeprowadzone (?) tylko na niewielu ofiarach, niemozność doczekania się zgody na ekshumację itd, itd…)
    ***
    Otóż zasady organizowania takich wyjazdów z waznymi osobami na pokładzie np. prezydentem (zasady i dziś obowiązujące) mówia wyraźnie: prezydent zgłasza potrzebę i ew ilość osób jak tez ich nazwiska a rząd (Kancelaria Premiera, MON i MSZ) jest zobowiązany taka wyprawę zorganizować.
    Samolot do Smoleńska nie był samolotem ani prezydenckim, ani cywilnym, ale rzadowym, wojskowym, a Konwencja Chicagowska dotyczy samolotów cywilnych.
    Jeśli chodzi o kontrolerów ruchu na lotnisku smoleńskim, to mogli zamknąć lotnisko (bo ono jest wojskowe i lot był wojskowy, mieli więc takie uprawnienia), ale tego nie uczynili, wprowadzając w błąd w kilku, istotnych sprawach, naszych pilotów.
    Między innymi podawali im zawyżoną wysokość – sami o tym zeznali przepytywani po raz pierwszy, potem wycofali te zeznania (dobrowolnie?).
    Rosjanie zmienili więc ich zeznania a nasza Prokuratura Wojskowa nie protestowała.
    A już całkowicie porażające są nasze polskie uwagi do Raportu MAK, których Rosjanie w ogóle nie wzięli po uwagę, dołączyli tylko (po polsku) do swojego Raportu.
    Obecnie internauci na swój koszt tłumaczą je profesjonalnie na angielski. Warto je choćby przejrzeć, ileż tam jest wątpliwości i niezałatwionych spraw i pytań ze strony polskiej!!!
    http://www.bibula.com/?p=25152 - To minister Arabski, szef Kancelarii Premiera koordynował lot to Smoleńska – Dorota Kania

    http://niezalezna.fm365.pl/artykul/to_arabski_koordynowal_lot_do_smolenska/37328/3

    http://smolensk-2010.pl/2010-07-05-wieza-miala-obowiazek-zamkniecia-siewiernego.html

    http://www.prawica.net/opinie/24160 -

    http://rebelya.pl/discussion/11402/stenogramy-z-przesluchan-kontrolerow-lotu-w-smolensku/

    http://www.tvn24.pl/-1,1682071,0,1,prokuratura-zmienia-stanowisko-ws-zeznan-kontrolerow,wiadomosc.html

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/254414,Antoni-Macierewicz-to-Arabski-jest-odpowiedzialny

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/253975,To-nie-kancelaria-prezydenta-organizuje-loty

    http://foros.salon24.pl/173823,przelot-do-smolenska-organizowal-arabski

    http://www.wybrzeze24.pl/gazeta-gdanska-aktualnosci/czyje-glowy-spadna-w-sprawie-katastrofy-smolenskiej - O odpowiedzialności osób organizujących lot do Smoleńska

    http://fakty.interia.pl/raport/lech-kaczynski-nie-zyje/news/polskie-uwagi-do-raportu-mak,1582099,6911
    Pozdrawiam.
    linków dużo, ale można wybrać...

    OdpowiedzUsuń
  14. B-M, dzięki za linki.
    Tu też można zajrzeć: http://wiadomosci.onet.pl/kraj/rogalski-niebywale-problemy-gosiewski-nie-mial-175,1,4242150,wiadomosc.html

    OdpowiedzUsuń
  15. Zjadło mi notkę o tym, że nie wiem co napisać...Patrzę czytam i marzę o pokoju. Marzę o dobrych obyczajach. Nawet jak trudno mi się przebić z racją, nawet jak mam słuszność, nawet jak dzieje mi się krzywda to nie czuję się uprawniona do przekraczania zasad współżycia międzyludzkiego. Nikt nie ma prawa dochodzić choćby najświętszych racji krzykiem. Agresywny patriotyzm nie sprawdził się nigdzie.
    Relacje miedzy politykami są patologiczne, są destrukcyjne dla państwa. Dzisiejsza opozycja przypomina ślepe liberum veto. Opozycja za każdym razem to hamulec włączony tylko dlatego ,z ę to nie nasza partia. Gdyby politycy reprezentowali państwa już by prowadzono działania wojenne. A gdzie w tym wszystkim obywatele? Szara matka , ojciec, student , emeryt? Nie ma na kogo glosować . Zawsze będzie jakaś partia i jakaś opozycja. w takiej atmosferze nie szans na organizacje państwa. mam wrażenie dzikiego chaosu. Partyjny system jest przeżytkiem. Myślę , ze powinien być zakaz zakładania partii . W sejmie i rządzie powinni zasiadać samorządowcy bez praw do grupowania się pod jakąkolwiek ideologią poza rozwojem regionu jako integralnej części państwa. Wiem , ze to naiwne . Ale wypisuję się mentalnie z tego systemu zależąc od niego w sposób ode mnie niezależny.

    OdpowiedzUsuń
  16. Qumo, mam chyba podobnie.
    Od jakiegoś czasu, Bogu dzięki, mieszkam na wsi, gdzie rytm życia wyznaczają tu na ogół ludziom pory roku.
    Jest tu dużo do zrobienia w sensie społecznym, co w jakiejś mierze dotyka polityki, ale najczęściej nie bezpośrednio.
    No bo naprawdę nie od polityki zależy czy przyniosę komuś staremu kubełek węgla z piwnicy lub z nim po prostu pogadam. Pewnie polityka ma coś do gadania w sytuacji , gdy ta staruszka nie ma węgla w piwnicy ani pieniędzy by go kupić, a zima sroga i kasa opieki społecznej pusta.
    Ale ja teraz nie o tym.
    Zaczynamy tu, po prostu, z kilkoma osobami robić cos w rodzaju samopomocy…
    Myślę sobie jednak, ze równocześnie spojrzenie szersze na świat dookolny i próba zrozumienia co ma na co wpływ, jest mi jakoś potrzebne. Pokazuje mi szerzej zależności i możliwości sytuacji w których zyję, uczy dystansu, ale i zaangażowania tam, gdzie konieczne.
    Cenie tez sobie świadomość, że wszystkie obszary, przestrzenie ważne, w których funkcjonuję, a których nie znam (z przeróżnych powodów) i nie rozumiem, zagospodaruje mi ktoś inny, a tego nie chcę…, staram się więc zdobywać wiedzę o świecie, w którym przyszło mi żyć.
    ***
    Co do racji wywalczanej wrzaskiem, wydaje mi się, że zasady współżycia międzyludzkiego nie sa dla mnie wartością najwyższą. W hierarchii wartości, którą wyznaję, widzę ważniejsze, takie jak: miłość do drugiego, prawda, sprawiedliwość, uczciwość, wolność moja i każdego, kogo spotykam i inne…, ich różnorodne uwarunkowania ale i obiektywne ideały, które mieszczą się w Bogu, w którego i któremu wierzę…
    I myślę, że gdyby działa się jakaś istotna krzywda mnie lub komuś obok, zwłaszcza dziecku, dobijałabym się, być może krzycząc, gdzie się da.
    ***
    Dziadek mój mawiał często o ludziach czyniących zło z ukrycia: dziurki nie zrobią a krew wypiją…

    OdpowiedzUsuń
  17. Mało mnie obchodzi ostatnia rozmowa braci. Jeżeli mi ktoś zdoła udowodnić, że nie było wpływu brata na prezydenturę drugiego brata i jego zakończone katastrofą dzieło, to powiem, że i na tę katastrofę wpływu nie było.
    Co do rozłożenia winy za ów fatalny lot, to oczywiste jest, że bezpośrednia przyczyna było fatalne wyszkolenie i stosunki panujące w 36-tym pułku, zresztą nie odbiegające specjalnie od sytuacji w całej naszej armii i państwie, gdzie sobiepaństwo urzędników każdego szczebla bierze górę nad zdrowym rozsądkiem. Jeżeli były lub są jakieś pozytywne próby ukrócenia takowych, to poproszę o przykłady.
    Jedna wielka zadyma ze strony prezydenckiej kancelarii i prezydenckiej partii, powodowała żenujące i kompromitujące sytuacje, co było na rękę rządzącym i lewicy. O tym, że cierpiał na tym interes kraju jakoś wszyscy zapomnieli.
    Ów fatalny lot zakończył się jak zakończył, bo prezydencki generał, pijany wazeliniarz, dopilnował osobiście, żeby nie powtórzyła się sytuacja z lotu do Gruzji. To był ten generał, który powinien być wywalony na zbity pysk za katastrofę Casy, do czego nie dopuścił prezydent. To był ten generał, który był w ostrym konflikcie z pilotami 36-tego pułku i w ramach doszkalania, ganiał pilotów po górach z pełnym wyposażeniem piechura na plecach! To był ten generał, który w ramach szkolenia tolerował ćwiczenie na "sucho" - samolot stał na lotnisku, pilot udawał, że steruje, nawigator z pamięci recytował położenie samolotu, drugi pilot "odczytywał" martwe przyrządy a mechanik pokładowy udawał ze silniki pracują, pogwizdując pod nosem - "wiuuuuu"! Dlaczego mi się narzuca analogia szkolenia policjantów na przykładzie pchanych przez dwie ekipy samochodów i udawanie policjantów i ściganych bandytów, przy akompaniamencie okrzyków bru-brum i pif-paf?
    Tak wyszkolonych pilotów i ich cudownych dowódców wysyłamy samolotem, razem z równie cudownymi mocodawcami w lot ku śmierci! Co ja mówię "wysyłamy" - nie ma wyjścia - oni muszą lecieć, bo brat prezydenta i sam Prezydent stworzyli taka sytuację, że musza lecieć i nie ma takiej siły, która by ich zatrzymała! Nie ma nic do powiedzenia premier, minister jeden czy drugi, żaden szef kancelarii czy wreszcie pilot i kontrola lotów.
    Nikt nie ma prawa sprzeciwić się Prezydentowi!
    Przez lata tej prezydentury tak wzrósł respekt dla jego osoby, że na samą wieść o starcie, panika ogarnia wszystkie służby od Berlina po Władywostok! Prezydent RP ląduje gdzie chce!
    Po tej katastrofie pewien mój znajomy powiedział:
    - On zabił siebie i moich przyjaciół.
    Oto finał gówniarskich przepychanek i psucia państwa przez nasze "elity". Finał? O nie, to jeszcze nie koniec. Oto tylko w kwietniu, już po katastrofie Tupolewa p/o prezydenta B. Komorowski startuje z Balic, przy zbyt niskiej podstawie chmur. Samolot marszałka Borusewicza wpada kołem w błoto i trzeba go z niego wyciągać
    ciągnikiem - bez przeprowadzenia odpowiedniego przeglądu odlatuje jednak i szczęśliwie ląduje. A przebija wszystkich minister Sikorski, który czeka na NIECZYNNYM i zamkniętym lotnisku w Bydgoszczy, gdzie ląduje po niego samolot i przy obecności tamtejszego ciecia startuje! O tym, że to od lat normalna praktyka to już cisza. Lepiej zwalić na Ruskich. Nawet u nich takiego burdelu nie ma i nie ma co się doszukiwać winy w tym, że we mgle, bez odpowiedniego oprzyrządowania i przy łamaniu przez nasz samolot wszelkich możliwych procedur, nie zdołali zapobiec tragedii. Mając na uwadze, że wcześniejszy samolot lądował podobnie i również bez zgody kontroli lotów, trzeba tym Rosjanom współczuć, bo ich ta tragedia również dotknęła potwornie, co słychać na nagraniach z wieży. Również na tych nagraniach słychać, ze ostro protestowali i interweniowali gdzie mogli. Ale prezydent RP...

    Na razie tyle, następnym razem zajmę się innymi drobiazgami, bo nie wiem czy i taki komentarz przejdzie.
    Pozwolę sobie również później podrzucić parę linków, bo niektórzy mogą odczuwać pewien niedosyt :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Oj, Panie Starszy Dreptak, i znów u Pana nadmiar niepotrzebnych „przymiotników”: gówniarskie przepychanki, pijany wazeliniarz…
    (kiedyś chodziłam na kursy dziennikarstwa i jeden z wykładowców uczył nas, żeby stosować w tekstach jak najmniej przymiotników…)
    Co do „pijanego” Błasika – nie ma ani jednego namacalnego dowodu na to, ze był pijany.
    Jesli jest, wskaż mi...

    http://www.se.pl/wydarzenia/kraj/rosjanie-pijany-genera-basik-zmusi-pilotow-do-ladowania_167261.html

    http://www.pluszaczek.com/2011/01/13/general-andrzej-blasik-–-identyfikacja-zwlok-kontra-promile-alkoholu/
    ***
    ***

    A w związku z katastrofą Casy pod Mierosławcem, to w rocznicę tej tragedii ujawniono, ze to nie błąd człowieka a awaria maszyny. Kontrolerzy lotów działali bezbłędnie, za to urządzenia aż dziewięciokrotnie sygnalizowały awarię instalacji przeciwoblodzeniowej. Szwankować też miała instalacja elektryczna, w tym tzw. szyna energetyczna.
    Ponadto w połowie 2001 r. ówczesny minister obrony narodowej B. Komorowski podpisał umowę na zakup samolotów CASA bez organizowania przetargu. W zamian za zamówienie, hiszpańskie spółki EADS CASA i Avia System Group kupiły większościowy pakiet PZL Warszawa-Okęcie. Miało tam powstać m.in. centrum serwisowe dla samolotów. Ale nigdy nie powstało. By dokonać przeglądu czy naprawy, samoloty musiały latać do Hiszpanii. Tuż po wypadku w 2008 r. sprawą serwisowania zainteresowała się Żandarmeria Wojskowa, podejrzewając korupcję, do której mogło dojść podczas podpisywania umowy zakupu maszyn od hiszpańskiego koncernu.
    Sprawę braku centrum serwisowego Komorowski określił jako „przedziwną plotkę”. Do dziś nie znamy pełnego raportu z prac komisji powołanej przez MON. Niewyjaśniona pozostała również rola, jaką odegrał Komorowski przy zakupie CASY, nie są znane losy śledztwa w sprawie korupcji. Wiemy natomiast, że zastraszano rodziny ofiar, w tym m.in. córkę gen. Andrzejewskiego, grożąc im po tym, jak zakwestionowały wyniki ustaleń komisji badającej przyczyny wypadku. Sprawę gróźb umorzono, a nad zdarzeniem z 2008 r. zapadło milczenie.
    Z informacji do których dotarli reporterzy RMF FM wynika, że wojsko nie ujawniło całego raportu i chce ukryć niektóre przyczyny wypadku. Tajne pozostały przede wszystkim fragmenty, których ujawnienie - według mundurowych - mogłoby zagrozić bezpieczeństwu państwa.

    http://www.tvnwarszawa.pl/archiwum/-1,1582605,0,,kawaleria_kto_odpowiada_za_katastrofe_samolotu_casa,wiadomosc.html

    http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/308436,Klich-prezydent-nie-chcial-dymisji-gen-Blasika-po-katastrofie-CASY

    http://www.rmf24.pl/fakty/polska/news-klich-dymisja-za-katastrofe-samolotu-casa-to-kompletna,nId,188623

    Te 2 ostatnie linki mówią o dwóch różnych stanowiskach Klicha, niebawem po katastrofie i trzy lata później. Kiedy kłamał?
    ***
    Nie dajesz żadnych dowodów na swoje bardzo pewne i pozbawione jakichkolwiek wątpliwości opinie. Żadnych linków potwierdzających to, na czym opierasz swoje bezdyskusyjne zdania(czekam na te obiecane), żadnych konkretnych odniesień. A tymczasem nie są to sprawy ani oczywiste, ani jasne ani do konca wyjaśnione.
    ***
    Napisałeś: „Nawet u nich (u Rosjan – dop. mój) takiego burdelu nie ma”
    Znasz się na burdelach? Tak, że umiesz je porównywać? I znasz tez burdel rosyjski? Ja nie, nigdy nie byłam w Rosji…

    OdpowiedzUsuń
  19. B-M
    Wybacz, ale lata świetlne nas dzielą. Należymy do dwóch różnych światów. Ta dyskusja nie ma sensu - tym bardziej, że się po prostu nie porozumiemy. A co gorsza nawet nie zrozumiemy.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Proszę bardzo linki:
    http://archiwum.polityka.pl/art/lampasy-izarekawki,356963.html - gdyby się nie otwierał to należy wpisać w wyszukiwarkę "lampasy i zarękawki polityka" - wyskoczy jako pierwszy z listy googla. To tekst 2008 roku więc grubo przed katastrofą

    http://orka2.sejm.gov.pl/IZ6.nsf/main/4D0917D9 - to jest interpelacja posła Gosiewskiego, chyba doniesienia do prokuratury posła meleksa-Karskiego nie muszę przytaczać? Wyroku sądu tez chyba nie :)

    http://wiadomosci.onet.pl/raporty/katastrofa-samolotu-casa/rz-dymisja-za-katastrofe-casy,1,3469761,wiadomosc.html - o co chodzi - toż to Rzeczpospolita podaje?

    Rzeczywiście warto słuchać Radia Maryja, inna sprawa, że każdy usłyszy coś innego, ale w końcu ten Tusk chciał żeby ten samolot poleciał, czy nie chciał? I kto do ciężkiej Anieli zapakował tych ludzi do samolotu za jednym i drugim razem?
    http://www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=109910
    Proponuje ten link odsłuchać ze trzy razy a następnie porównać czasy z nagraniem z kabiny, które są "oczywiście zmanipulowane" :D

    http://wiadomosci.wp.pl/kat,1342,title,Rosjanie-maja-racje-to-piloci-doprowadzili-do-katastrofy,wid,13144975,komentarz.html?ticaid=1c222&_ticrsn=3 - prezes wypowiedział się, że za ekspertami wysłałby służby, gdyby to było możliwe, tak więc wiadomo, że specjaliści zmienili by zdanie

    http://wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80708,9191896,General__10_kwietnia_byl_telefon_na_Okecie_po_ladowaniu.html#opinions - ależ głupi ci Rosjanie! :)

    Kłamliwa gazeta sfałszowała polecenie generała i oczernia kogo popadnie :D
    http://wyborcza.pl/1,75478,9192511,Wszystkie_naciski_przed_Tbilisi.html

    Teraz odnośnie epitetów, niegodnych dziennikarza. No mam z tym pewien problem, bo jakby to powiedzieć - nie jestem dziennikarzem!
    Gdybym był dziennikarzem pisałbym tak:
    http://alfaomega.webnode.com/news/zbigniew%20bujak:%20daremna%20%C5%9Bmier%C4%87/

    No i na temat tajnych, nie tajnych, podejrzanych nie podejrzanych interesów się z tobą zgodzę, że za mało jest jawności w tych wszystkich "manianach" i gdyby więcej było w tym jasności i odrobinę przyzwoitości to może nieco by w tym kraju było lepiej żyć. A tak a propos, to co słychać u tego miłego pana o smagłej cerze, co latał z prezydentem do Gruzji i nikt nie wiedział po co?

    Niestety nie mogę poświęcić wystarczająco dużo czasu, żeby w pełni dokumentować to co piszę, ale bardzo dziękuje za inspirację :))

    OdpowiedzUsuń
  21. >>>Kartek
    Piszesz: „lata świetlne nas dzielą. Należymy do dwóch różnych światów.”
    Myslę, ze znaleźlibyśmy wiele wspólnego, życie nie składa się przecież tylko z polityki…
    Ale różnic, trzeba przyznać, wiele, pomiedzy grupami i grupeczkami, które dzielą Polskę, wiele zapiekłości, niechęci i opinii z góry traktowane za nienegocjowalne…
    ***
    Znalazłam przed chwilą w Rzeczpospolitej dwa artykuły, dwóch naukowców – psychologa społecznego i socjologa, z dwóch zupełnie róznych pozycji…
    Oto one:

    http://www.rp.pl/artykul/642712.html

    - Państwo z karabinem na plecach
    Janusz Czapiński 14-04-2011. „Nie mówiłbym o zagrożeniu totalitaryzmem, gdyby nie świeża pamięć rządów PiS. Emocje z tamtego okresu odżywają we mnie, zwłaszcza że widzę realną możliwość powrotu ugrupowania Kaczyńskiego do władzy” – podkreśla psycholog społeczny

    http://www.rp.pl/artykul/643243_Zybertowicz--Dwie-wrazliwosci--dwie-Polski.html

    - Andrzej Zybertowicz 14-04-2011. „Czy tak trudno zrozumieć, że skoro w głównych pudłach rezonansowych polskiej masowej komunikacji o niepokojach takich jak moje nie można spokojnie dyskutować, to znajdują one ujście na politycznych wiecach?” – pyta socjolog

    Pozdrawiam i obiecuję nie narzucać się z jakakolwiek dyskusją.

    OdpowiedzUsuń
  22. Och, mój ulubiony naukowiec z teorią niecności służb i rozedrgania! :D

    OdpowiedzUsuń
  23. No, gdy przytacza się opinie prof. Zybertowicza, to czas chyba na większy kaliber:
    http://alfaomega.webnode.com/news/kartka%20z%20podro%C5%BCy:%20widmo%20carla%20schmitta/

    i jeszcze to:
    http://alfaomega.webnode.com/products/stefan-bratkowski-ostrzegam-ot-tyle-/

    i profesor w pełni docenienia:
    http://www.zbfsop.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=100:mentorzy-sub-ochrony-pastwa-&catid=2:specbzdura&Itemid=35

    - to nie specbzdura, to rozwinięcie teorii Karla Schmita - życzę miłej zabawy z materiałami. Jest ich dość na wielką pracę, bo wystarczy trochę słów kluczowych z tych tekstów wpisać w wyszukiwarkę. Przyjemnej zabawy! :D

    OdpowiedzUsuń
  24. Witajcie! Ciekawie się czyta tą wymianę myśli choć przyznać muszę że do wszystkich linków nie zaglądam. Wiele wątków - ale jedna myśl mi przychodzi - bardzo wiele o tej katastrofie napisano - i w zależności od tego po której strony sceny politycznej się stoi - a raczej od tego czy się jest zwolennikiem PiSu czy "resztą świata" - interpretuje się fakty i zdarzenia oraz inaczej rozkłada akcenty... możemy się przerzucać cytatami i linkami ale generalnie każdy ma swoje przekonania - jak widać dość mocno osadzone - i być może zrozumieć się trudno ale porozmawiać zawsze można... :)

    zapewne ktokolwiek by się nie wypowiedział jakakolwiek komisja Europejska, Amerykańska, Rosyjska czy Polska- będzie wiele różnych "prawd" o tym nieszczęsnym wypadku, a jeszcze więcej hipotez i domysłów... a wciąż powstają nowe ... osobiście cierpliwie czekam na raport polskiej komisji - wtedy na pewno będzie okazja do ciekawej rozmowy - a przyczyn jak wiemy jest co najmniej kilkanaście i zależnie od tego co wysunąć na pierwszy plan - można stworzyć sobie do tego piękną własną teorię....

    choć przyznać trzeba, że mam tej katastrofy serdecznie dość...jak zresztą wiekszość społeczeństwa ... i wrażliwy jestem na wykorzystywanie jej do celów politycznych czego dowodem jest notka powyżej...


    * * *
    odnosząc się do ostatnich wypowiedzi i linków - do Czapińskiego jest mi bardzo blisko i podzielam jego obawy ... o Zybertowiczu w życiu nie słyszałem... poglądów nie podzielam, choć -przyznać trzeba - widać, że chłop się bardzo stara...

    OdpowiedzUsuń
  25. a skoro już tak sobie linkujemy... dopełnieniem notki "Powiało grozą" niech będzie artykuł Stefana Bratkowskiego

    OdpowiedzUsuń